Jedwabna bluzka z manekina

Kiedyś w szmatrixie upolowałam za parę groszy jedwabną bluzkę. Nie była sporych rozmiarów jak dla mnie, bo nie noszę rozmiaru S (a nawet M), ale nie była też całkiem mała i widziałam w niej jakiś potencjał, więc postanowiłam wziąć i przetestować tę materię tak i w szyciu, jak i w noszeniu podczas silnych upałów.
Czytaj dalej

Bluzka – Burda 7/2013 model 110

Ostatnio, wcześnie rano w te upały, uszyłam sobie bluzkę w tempie ekspresowym, bo tak bardzo chciałam ją sprawdzić. Dzianinę wzięłam taką, jaka akurat była w domu… kiedyś tam dawno kupiona cienizna, z której chciałam uszyć inną bluzkę, ale nie układała się tak jak powinna i leżała zapomniana na półce, więc
Czytaj dalej

Sierpniowe candy

Dawno nie robiłam candy, więc tak jak zapowiadałam wczoraj na FB, czas najwyższy to zmienić 🙂 Przygotowałam dla Was zarówno „przydasie” jak i coś wykonanego przeze mnie. Zestaw do zgarnięcia zawiera: 3 archwiwalne, używane egzemplarze Burdy w nienajgorszym stanie – kompletne, czyli użyteczne
Czytaj dalej

Wyczekana narzuta, konkurs i plecaczek

Więc po kolei 😉 W końcu! Uszyła się i dokończyła narzuta z koszul, której szycie zaplanowałam tutaj, kolejny etap pokazałam tutaj i info, że się powoli kończy dałam na Facebooku. O samej narzucie mogę napisać tyle, że w znacznej części jest z recyklingu: – kolorowe kwadraciki, to dwie stare koszule męża i
Czytaj dalej

Julio Alberto Federico de Tito

Julio (czyt. Hulio) Alberto Federico de Tito, czyli po prostu nowego Tito chciałam Wam przedstawić 🙂 Tito – taki tyci kotecek 🙂 Kolejny czarny kocurek, po Żorżet, która jest u mnie na blogu prawie wszędzie (dla tych co nie wiedzą, to siedzi po lewej stronie na krzesełku) i Nocnej Furii. Kosmetyczka uszyta na
Czytaj dalej

Bawełniana sukienka i ścieg kryty

Przerwę w publikowaniu mam ogromną, wiem… 🙂 Ci co czytają mnie regularnie, wiedzą co teraz najbardziej pochłania mnie w życiu. Oczywiście wszystko idzie w dobrym kierunku, abym przestała być bezdomna 😉 Nie „jękam” i nie kwękam, bo paradoksalnie zaczynam czuć, że żyję :))) Wracając jednak do
Czytaj dalej

Smartfon naszym przyjacielem

 DorARTthea poprosiła mnie w komentarzach pod postem dotyczącym ujarzmianiu Burdy, o napisanie dla „nieutechnicznionych ;-)” do czego smartfon może się przydać np. przy pisaniu bloga. Zacznijmy od tego, że dzisiejsze smartfony, to nic innego jak małe komputery kieszonkowe, więc teoretycznie
Czytaj dalej